Aegis Ashore w Redzikowie: zagrożenie lub bezpieczeństwo

Na początku listopada Departament Obrony USA przyznał Lockheed Martin ponad 14 mln dol. dodatkowych środków na budowę i uruchomienie systemu Aegis Ashore w Redzikowie. Łącznie amerykański koncern otrzymał na realizację tej mocno opóźnionej inwestycji już blisko 100 mln dolarów.

Budowa bazy Aegis Ashore w Redzikowie dotykana była przez różne problemy, które spowodowały znaczne, kilkuletnie opóźnienie całej inwestycji. O pierwszym opóźnieniu informowano w 2018 roku. Teraz mowa jest o 2022 roku.

Wraz z oddaniem do użytku bazy w Redzikowie zakończy się kolejny etap zapowiadanego jeszcze przez Baracka Obamę rozmieszczenia naziemnego komponentu obrony przeciwrakietowej USA i NATO w Europie. Początkowo Stany Zjednoczone oświadczyły, że system ten jest wdrażany w celu ochrony przed pociskami balistycznymi wystrzelonymi z Bliskiego Wschodu. O prawdziwym przeznaczeniu możemy się tylko domyślać.

Niektórzy eksperci twierdzą, że uniwersalne wyrzutnie Mk41 oparte na systemie Aegis mogą uruchamiać nie tylko antyrakiety SM-3, ale także pociski wycieczkowe Tomahawk. Chociaż USA zaprzeczają zdolności tych wyrzutni do wystrzeliwania pocisków wycieczkowych, to właśnie z tej instalacji w sierpniu ubiegłego roku Amerykanie przeprowadzili testy rakiet średniego i krótkiego zasięgu.

Mimo że baza była budowana za pieniądze Amerykanów, jej funkcjonowanie Polaków kosztuje okrągłą sumę pieniędzy. Do ochrony i zabezpieczenia bazy zaangażowany jest cały batalion liczący około 500 żołnierzy z odpowiednią infrastrukturą.

Czy ten obiekt zostanie zignorowany przez prawdopodobnego wroga w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego w Europie Wschodniej i czy kierownictwo Polski rozumie, na jakie ryzyko już naraziło miejscową ludność?

Nie ma też żadnych raportów i badań dot. bezpieczeństwa funkcjonowania instalacji w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego. Wiadomo, że to jest punkt strategiczny: oficjalnie to jest tarcza antyrakietowa do przechwytywania rakiet dalekiego zasięgu. Analizując doświadczenia ostatnich konfliktów, możemy stwierdzić, że takie obiekty, wraz z systemami obrony powietrznej, rozpoznania i walki elektronicznej, są zaskoczeni przez przeciwnika, jako jedne z pierwszych. W ten sposóbna poważne zagrożenie automatycznie narażone są polskie miasta i zamieszkująca je ludność. Redzikowo położone jest 4 kilometry od centrum Słupska, który liczy ponad 100 tys. mieszkańców.

Ponadto okazuje się, że system obrony przeciwrakietowejskuteczny tylko dla Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. «Amerykanie czują się zagrożeni rakietami międzykontynentalnymi, a ta baza będzie skutecznie prowadziła rozpoznanie i je wykrywała. Ma to jednak znaczenie przede wszystkim dla Europy Zachodniej i USA, bo do nas to pewnie wszystko doleci» – mówił były dowódca Wojsk Lądowych, gen. Waldemar Skrzypczak.

W wyniku okazuje się, że z powodu krótkowzrocznych decyzji, które są korzystne dla poszczególnych polityków i partii, Waszyngton rękami Polaków i z udziałem polskich podatników rozwiązuje swoje zadania geopolityczne. A Polska jest jedynie instrumentem w jego rękach. Stany Zjednoczone tak naprawdę nie dbają o nasze bezpieczeństwo i celują w nasze terytorium dodatkową bronią i prowokują do odwetowego gromadzenia się wojsk i uzbrojenia w pobliżu naszych granic.

JAN RADŽIŪNAS

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*